Co dla kogo, czyli jaki wybrać nawilżacz. Część V: Jaki nawilżacz do domu z psem lub z kotem?

nawilżacz powietrza do domu ze zwierzętami


Dzisiaj coś dla właścicieli zwierząt, zwłaszcza kotów i psów.O zdrowiu dzieci pisze się dużo i niemal na każdym kroku, tymczasem miłośnicy czworonogów, mimo że oczywiście coraz więcej portali i serwisów społecznościowych pochyla się nad tym problemem, nie mają tak lekko. Mogą sobie co nieco poczytać o diecie, spacerach, zachowaniu, wychowaniu, odkleszczaniu, o podstawowych chorobach. Tymczasem o tym, że zanieczyszczone powietrze wpływa nie tylko na dzieci i dorosłych, ale także na zwierzęta często się zapomina. Tak samo jak o tym, że w sezonie grzewczym powietrze jest za suche nie tylko dla dzieci, ale także dla naszych kudłatych milusińskich. Jeśli zatem jesteś właścicielem psa albo kota (lub obu naraz czy dowolnej innej konfiguracji) i zastanawiasz się nad kupnem nawilżacza, dobrze trafiłeś. Oczyszczacza zresztą też. 
odpowiedni nawilżacz gdy w domu są zwierzęta

Powietrze a zwierzęta - fakty i mity


Fakt suche powietrze drażni drogi oddechowe kotów i psów i może powodować odruch kichania, a w przypadku astmy – nasilenie ataków. Optymalna wilgotność dla człowieka i kota (mieszkających razem) to około 40-45%. Kot toleruje nieco niższą, bo nawet 30% (uwaga w sezonie grzewczym potrafi spaść do 10%!), jednak mieszkacie przecież wspólnie, zatem trzeba iść na kompromis. Okolice 40-45% to dla człowieka poziom całkiem akceptowalny. Poza tym nawilżacz naprawdę pomaga kotu w chorobach, takich jak katar, kocia grypa itp. 

Fakt – zanieczyszczenie powietrza jest tak samo szkodliwe dla ludzi, jak i dla zwierząt. Zwierzęta mieszkające w domu są narażone w głównej mierze na to, co my sami wyprodukujemy. Chemia gospodarstwa domowego, zwłaszcza ta stosowana do podłóg, drażni drogi oddechowe zwierząt w jeszcze większym stopniu niż nas. Przecież zwierzaki mają większą styczność z podłogą i często na niej leżą (przy czym koty czasem śpią na żyrandolu, pod sufitem czy w dowolnie innym zadziwiającym miejscu, no, ale to są koty...). A co czuje taki pies, którego węch jest tysiąckroć wrażliwszy niż ludzki? 

Fakt – koty i psy są wrażliwe na alergeny! Też reagują na zarodniki grzybów, pyłki kwiatów, kurz, wełnę itp. Człowiek kicha, a zwierzak dostaje podrażnień skóry, których często na pierwszy rzut oka nie widać. Dlatego higiena jest tu ważna tak samo jak nawilżanie. 

Fakt – psy i koty są wrażliwe na ultradźwięki. Koty nawet jeszcze bardziej. Należące do rodziny psów kojoty słyszą dźwięki o częstotliwości nawet 80000 herców, ale to są absolutni mistrzowie. Koty natomiast standardowo są czulsze niż psy i słyszą zakres w granicach 5000-10000 herców. Dla porównania – człowiek słyszy maksymalnie 3000 herzów, i to jest maksymalna górna granica. Oczywiście nie jest powiedziane, że każdy pies czy kot zareaguje na ultradźwięki emitowane przez nawilżacz ultradźwiękowy, ba, często spotyka się koty wylegujące się przed tymi urządzeniami z absolutnym (jak to u kotów) samozadowoleniem. Niemniej niestety przy kupnie trzeba wziąć pod uwagę, że nasz zwierz tego nie wytrzyma. A nadmiar bodźców słuchowych prowadzi u zwierząt do bólu, agresji, samookaleczeń itp. Polecamy naprawdę wyczerpujący artykuł na temat słuchu psów.

Jaki nawilżacz kupić, jeżeli jesteś posiadaczem psa lub kota?


Nawilżacze kamionkowe, wieszane na kaloryferze, musimy niestety odradzić... Po pierwsze ich skuteczność jest ograniczona (niezbyt duży zasięg, ograniczona ilość wody, którą często trzeba zmieniać itp.), a po drugie przy zwierzaku ich żywność jest krótsza. Tak samo jak przy dziecku. Potrzeba eksploracji świata na różne możliwe sposoby jest tyleż kreatywna, co destrukcyjna... I tu uwaga – to nie jest reguła. ALE co właściciel, to inne doświadczenie. 


Nawilżacze parowe – w przypadku kotów odpada całkowicie. Kot wlezie wszędzie, a jego ciekawości nic nie powstrzyma. Albo powstrzyma raz, a dobrze, a potem będzie sobie leczył poparzenia u weta. Oddawana do powietrza woda w nawilżaczu parowym jest po prostu dość gorąca, co niekoniecznie jest zalecane dla czworonogów ( i nie tylko).


Nawilżacze ultradźwiękowe – jeśli masz całkowitą pewność, że twój zwierz nie jest czuły na ultradźwięki, to OK, kupuj ultradźwiękowy. Ale jeśli tego nie wiesz i nie masz jak sprawdzić, nie ryzykuj. Niestety, tak jak pisaliśmy wcześniej, koty i psy mają bardzo wyczulony słuch i coś, czego my nie słyszymy, dla nich może okazać się nie do zniesienia...

Nawilżacze ewaporacyjne – metodą eliminacji docieramy do nawilżaczy, które z całą pewnością nie zaszkodzą żadnemu zwierzakowi. Nawilżacze ewaporacyjne mają tę dodatkową zaletę, że można przy nich stosować olejki eteryczne, które pomagają w przypadkach np. kociego kataru. W przypadku psa – niekoniecznie, koty nie mają tak wyczulonego węchu, a w przypadku psa zapach może być mocno drażniący i niepokojący. 

Oczyszczanie powietrza


Jeszcze na sam koniec dwa zdania o oczyszczaniu powietrza. Tak jak już wspomnieliśmy, koty i psy są podatne na zanieczyszczenia powietrza tak samo jak ludzie, a że są bliżej podłogi – tym bardziej. Dlatego każdy właściciel psa czy kota powinien dbać o higienę podwójnie. Jest jeszcze druga strona medalu – alergie na mityczną sierść psów czy kotów. Wielu ludzi pozbywa się zwierzaka właśnie dlatego, że podejrzewa się o alergię na sierść. Tymczasem a) jeśli już ma się alergię, to nie na sierść, a na skórę b) to bardzo łatwo ograniczyć, a objawy zminimalizować. Po pierwsze stosując antyalergiczne leki, a po drugie dbając o higienę w domu, co znacznie ułatwiłby zwykły oczyszczacz powietrza. Taki oczyszczacz wyłapuje większe zanieczyszczenia, jak kurz, ową sierść (będącą niejako „nosicielem” alergizującego naskórka) czy inne zanieczyszczenia, włącznie z zapachami. 

Dlatego zanim pozbędziesz się zwierzaka pomyśl pięćdziesiąt, albo i sto razy, czy to aby na pewno właściwe i jedyne wyjście.



Jacob Ufkes

Komentarze

Popularne posty