Znów przyszła jesień... Czas na przygotowania!


Jak ten czas szybko leci... Dopiero co wiosna, lata prawie nie było, bo lało, i znów mamy jesień, w dodatku pochmurną i deszczową. Zbliża się, jak co roku, czas kocyków, gorących herbatek, szarówki. Jednio to lubią, inni nie cierpią. A my? A my jak co roku przygotowujemy się do sezonu grzewczego.
Co warto mieć w tym czasie w zanadrzu? Oczywiście poza kocykiem, gorącą herbatą z miodem i malinami (kilka słoiczków w piwnicy jest!), no i górą książek i dobrych filmów?


1. Dobry zestaw do aromaterapii. Nic bardziej nie psuje humoru niż przemoczone buty, deszcz, i zawierucha. Kilka kropli ulubionego olejku do dyfuzora, wspomniany wyżej wielokrotnie kocyk i już jest lepiej.

tło ikony — valenciatło ikony olejki

2. Nawilżacz (jaki? Czytelnicy dobrze wiedzą, jaki, a jak nie, polecamy poszperać w blogu :). Nawilżacz, bo grzejniki są odkręcona ne maksa, zatem już za chwilę zacznie się sezon "zasuszenia", czyli nosy zatkane, zatoki zatkane, kaszel, sucha skóra i co tam jeszcze. Nic ciekawego, nic miłego. Nawilżacz w zimie to podstawa.

tło ikony — Clev2

3. Oczyszczacz... Tak, tak. Niestety. Wszystko wskazuje na to, że przyszłość rysuje się nam niezbyt kolorowo, jeśli w końcu czegoś nie zrobimy z zanieczyszczeniem powietrza. A w zimie jest jeszcze gorzej, bo kisząc się we własnym smrodku produkujemy dodatkowo potężną masę bakterii, kurzu i brudu.

tło ikony

4. Grzejniczki elektryczne. Taki na dokładkę, jeśli nasze własne ogrzewanie zaszwankuje...

 tło ikony — ht12

Owszem, sporo tego sprzętu, gdzie to chować? Jak przechowywać? W każdym razie to nasze propozycje, na pewno przydatne, u nas działające.


Jesień idzie, nie ma rady na to...




Yuting Wang

Komentarze

Popularne posty