Jak nawilżać bez ryzyka zagrzybienia mieszkania?



The effects of excessive mold

Nieprawidłowe używanie nawilżaczy może nieść ze sobą ryzyko przewilgocenia, a co za tym idzie spowodować, że na ścianie pojawi się pleśń i grzyb. Jak nawilżać mądrze, że zapewnić sobie i ścianom zdrowie? Dzisiaj pokażemy wam sposoby na bezpieczne nawilżanie mieszkania bez ryzyka grzyba.
 



Idealny poziom wilgotności powietrza

Zdecydowana większość z nas czuje się dobrze i dobrze funkcjonuje w zakresie 25 (minimum!), a optymalnie 35% do 50-60% wilgotności powietrza. Jednak w okresie grzewczym poziom spada nawet o 10%! Natomiast w okresie deszczowym i ciepłym – wzrasta o 10%. Ani jedna ani druga sytuacja nie jest dla nas specjalnie korzysta.
Jednak to właśnie zbyt wysoka wilgotność może przyczynić się do powstania grzyba na ścianie. O tym, jakie skutki niesie ze sobą zarówno zbyt wysoki, jak i zbyt niskim poziom wilgoci pisaliśmy tu wielokrotnie, zatem wracać do tego nie trzeba. Przypominamy o tym, bo to istotna informacja w kontekście dzisiejszego tematu.  

Postaw na higrometr
Niezależnie, czy masz nawilżacz ultradźwiękowy czy ewaporyzacyjny, ważne jest określenie, do jakiego poziomu wilgotności ma doprowadzić (a zatem, maks. 60%), a potem się wyłączyć, żeby nie przedobrzyć i nie dopuścić do pojawienia się w domu warunków idealnych dla grzybiego „rykowiska”. Dlatego warto postawić na nawilżacz z jakąś elektroniką, wbudowanym higrostatem (o tym zresztą też nieraz pisaliśmy). W zasadzie idealne nawilżacze „antygrzybowe” to te z gorącą mgiełką, bo od razu sterylizują wodę, ale z drugiej strony są niezbyt bezpieczne dla dzieci, a zatem nie są dla każdego.

Zwróć uwagę na wodę
Ale nie tylko sam nawilżacz ma znaczenie. Okazuje się też, że na pojawienie się grzyba na ścianie wpływa... rodzaj wody, jaki wlejemy do nawilżacza... Jeśli jest to niskiej jakości woda z dużą ilością zanieczyszczeń, to na bank wraz z jej kropelkami w mieszkaniu rozprzestrzenią się najróżniejsze mikropotworki. Woda z kranu, nawet najlepszej jakości, bywa zanieczyszczona – i nie chodzi o to, że nie wolno jej pić, broń boże – woda z kranu, jeśli masz pewność, że wodociągi w twoim mieści i domu są ok, jest jak najbardziej zalecana! Po prostu ZAWSZE coś się w niej znajdzie.
Dlatego do nawilżacza najlepiej stosować wodę przefiltrowaną, zdemineralizowaną, a najlepiej destylowaną. Dla nas zabójcza, ale za to nie rozniesie z sobą mikroorganizmów i bakterii, jakie pojawiają się nawet w kupnych wodach mineralnych.

Higiena przede wszystkim
Drugą kwestią jest utrzymywanie nawilżacza w czystości. Woda nie może w nim stać tygodniami, nawet już po kilku, ba – w gorące dni po kilkunastu godzinach zaczyna kwitnąć. Taka odstana woda to idealna do podlewania kwiatków jest, ale nie do oddychania i nie dla ściany. Kwiatki rosną. Ale grzyby też. Dlatego o nawilżacz trzeba dbać! A zatem:

  • Zmieniaj wodę w zbiorniku co najmniej raz dziennie
  • Co kilka dni myj nawilżacz (na przykład wodą z octem – bez chemii, a działa)
  • Co kilka tygodni odkażaj go (na przykład odrobiną wybielacza, czy innego odkażającego środka, raz na kilka tygodni nie zaszkodzi), ale potem go dokładnie wypłucz
  • Zmieniaj filtry!!!
  • Miej świadomość, że nawet jeśli na nawilżaczu napisane jest „antybakteryjny” to nie znaczy, że można go używać bez mycia w nieskończoność. Nie ma magicznej powłoki ochronnej, on tylko znacznie redukuje namnażanie się bakterii.


Co jeszcze możesz zrobić?

  • Utrzymuj okolice nawilżacza w czystości
  • Trzymaj go z dala od tkanin (dywanów, zasłon, kanap)
  • Gdy go nie używasz wysusz go, żeby w nim coś nie wyrosło
  • Jak już pisaliśmy – używaj higrometru.


Komentarze

Popularne posty