środa, 8 czerwca 2016

Cała prawda o odświeżaczach powietrza



Pięknie pachnące mieszkanie kojarzy się z czystością i zadbaną rodziną. Tymczasem naturalne zapachy w domu bywają może nie nieprzyjemne, ale z pewnością nie są piękne. Daleko im do „morskiej bryzy”, „świeżości poranka” (cokolwiek by świeży poranek miał znaczyć, zwłaszcza przed poranną kawą...), czy też „kwitnącej magnolii”. Część z nas, żeby sobie uprzyjemnić przebywanie w mieszkaniu, sięga po różnego typu odświeżacze powietrza (aerozole, świece itp.). I oto nasze do tej pory nieco zalatujące futrem ukochanego zwierzaka mieszkanie zaczyna pachnieć... 

http://www.lahealthyliving.com/wp-content/uploads/2015/05/bigstock-Sprayed-air-freshener-in-hand-39932155.jpg

I tu leży pies pogrzebany. Czym tak naprawdę pachnie?
Prawdziwa morska bryza wcale nie pachnie. Właściwie to lekko zalatuje solanką. A świeży poranek to chyba najbliżej by się znalazł na łące, daleko od ruchliwej szosy, a nie w naszym własnym łóżku o szóstej rano. Chwytające marketingowo nazwy odświeżaczy powietrza wabią, kuszą i wpływają na wyobraźnię. Tymczasem wraz z nimi w naszych domach pojawia się toksyczna chemia, bynajmniej nie świeża i pachnąca, ale szkodliwa i trująca. A mieszkanie wcale nie będzie od nich czystsze, mimo że zapach na to by wskazywał. 

Naukowcy z Emory University w Atlancie przeprowadzili badanie, w którym okazało się, że to, co ukrywają odświeżacze powietrza, powoduje: astmę, alergię, choroby płuc, obciążenie wątroby i wiele innych dolegliwości (kichanie, przekrwienie błony śluzowej nosa, zmiany w czynnościach płuc, wyciek z nosa). Powoduje także poważniejsze zmiany, w rodzaju białaczki czy uszkodzenia kości. 

Jak to możliwe? Wystarczy przeczytać etykietę pierwszego lepszego aerozolu. Czego tam nie ma! Benzeny, destylaty ropy naftowej, formaldehyd, naftalen, acetaldehyd (niszczy wątrobę!), chlorometan, 1,4-dwuoksan, 1,4-dichlorobenzen. Cała tablica Mendelejewa i jeszcze trochę.
Zwłaszcza ten ostatni jest wart uwagi. Otóż zaliczany do kategorii VOC (ang. volatile organic compound, czyli do lotnych związków organicznych)  1,4-dichlorobenzen, obecny we krwi, osłabia pracę płuc i zaostrza choroby układu oddechowego, co jest bardzo niebezpieczne w przypadku dzieci. Co ciekawe, badania przeprowadzone przez naukowców (innych niż poprzednio wymienieni)  z National Institute of Environmental Health Science na 953 osobach dorosłych (wiek 20-59 lat) odkryli związek obecności 1,4-dichlorobenzenu z osłabieniem funkcji płuc w przypadku aż 96% przebadanych osób. 

Oto kilka innych przykładów szkodliwego działania substancji zawartych w odświeżaczach powietrza, świecach zapachowych i tego typu produktach. Na przykład jonizujące odświeżacze powietrza jako produkt uboczny wytwarzają ozon, czyli wyjątkowo aktywną chemicznie cząsteczkę tlenu. Chociaż jest ona niezbędna w warstwie ozonowej, gdy tylko pojawi się w domu, staje się bardzo szkodliwa – reaguje z wieloma powszechnie stosowanymi w domu substancjami, na przykład z limonenem (częstym w środkach piorących), a w efekcie może uszkadzać płuca. Z kolei kobiety, które często stosują tego typu produkty częściej chorują na raka piersi... Tego typu przykłady można mnożyć. 

Niestety, nawet jeśli jakiś produkt jest opatrzonych hasłem „ naturalne składniki”, to okazuje się że wcale nie jest różowo. Ich wpływ na zdrowie pozostawia wiele do życzenia. Przykładem niech będą estry kwasu ftalowego i sole (ftalany), które są stosowane w produkcji lakierów, klejów i farb. Ich szkodliwość jest bardzo wysoka, bowiem m.in zakłócają prawidłowy rozwój narządów płciowych, astmę i różnego rodzaju alergie.

Po tych wszystkich rewelacjach chyba już lepiej pogodzić się z zapachem ukochanego psiaka w domu. Albo po prostu z naturalnym zapachem mieszkania. Lub też sięgnąć po bardziej naturalne sposoby odświeżania powietrza, jak choćby częstsze sprzątanie, mycie podłóg, wietrzenie mieszkania. Można też się skusić na sięgnięcie po sprawdzone olejki eteryczne, które również pięknie pachną i nie zawierają szkodliwych substancji. Albo postawić w domu odświeżacz powietrza. Skuteczny, bez zapachów i rzeczywiście pomaga utrzymać w domu czystość.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz