Sól w walce z alergią? Kilka słów o haloterapii



Co mogą mieć ze sobą wspólnego powietrze, sól, pyły, zdrowie? Całkiem sporo. Ich wspólnym mianownikiem są nasze płuca, a w zasadzie cały ludzki organizm. 

Krystalicznie czyste powietrze to marzenie ściętej głowy. Można sobie pojechać w jakieś góry najwyższe, przykładowo na Everest, bo tam naprawdę czysto jest, ale... co z tego skoro w tej oazie czystości a) i tak jest potrzebna jest maseczka tlenowa (przynajmniej wśród tych mniej przygotowanych, a nie robokopów takich jak Ueli Steck czy Reinhold Messner...), b) i tak znakomita większość z nas tam się nie wybiera.

Pozostają nam wyższe lub niższe niziny, może jakieś morze, a o miastach słynących z sanatoriów i czystej atmosfery zapomnijmy – stężenie pyłów w powietrzu w tzw. „uzdrowiskach” było całkiem niedawno przedmiotem głośnych skandali. Prawda jest taka, że  oddychamy mniej lub bardziej zanieczyszczonym powietrzem, które wnika w nasz organizm, powodując niezbyt przyjemne konsekwencje. 

Z każdym oddechem w naszym układzie oddechowym gromadzą się cząstki pyłów, które prędzej czy później doprowadzą do jakiegoś zapalenia oskrzeli, płuc czy innej choroby. Zatem związek powietrza, pyłu i zdrowia (czy raczej jego braku) mamy wyjaśniony. Gdzie miejsce dla soli?



Oto jej szczypta.

Sól jest, wbrew obiegowej opinii, bardzo zdrowa. Oczywiście nie w nadmiarze, ale bez niej nie istniałoby życie. Oczywiście kwestie dietetyczne nas tutaj nie interesują, natomiast to, co jest naprawdę ciekawe, to zastosowanie soli w... profilaktyce chorób górnych dróg oddechowych, w walce z alergią i generalnie w poprawie samopoczucia. Terapia solą ma swoją profesjonalną nazwę – haloterapia. W największym skrócie to metoda pozwalająca oczyścić drogi oddechowe z nagromadzonych pyłów.

Słowo haloterapia pochodzi od greckiego halos oznaczającego sól. W Polsce najczęstszą formą haloterapii są tzw. groty solne, czyli pomieszczenia wypełnione suchym aerozolem solnym. Zresztą, Polska jest też w pewnym sensie kolebką haloterapii, ponieważ to właśnie tutaj, a konkretnie w Wieliczce, został potwierdzony pozytywny wpływ bogatego w sól mikroklimatu na organizm człowieka. Było to w roku 1843, a odkrywcą tej zależności jest Feliks Boczkowski, który był lekarzem zajmującym się badaniem górników pracujących w kopalni w Wieliczce.
Po wydaniu jego książki  O Wieliczce pod względem historyi naturalnej, dziejów i kąpieli zostały podjęte kolejne badania, by tezę te potwierdzić. Wyniki badań klinicznych potwierdziły skuteczność haloterapii w leczeniu wielu schorzeń, w tym astmy i alergii na pyłki. Haloterapia stymuluje naturalne właściwości obronne organizmu, i – w przeciwieństwie leków - nie rozleniwia układu immunologicznego. 

Groty solne są dobrym pomysłem, ale a) nie ma gwarancji, że sól jest najwyższej klasy b) seanse bywają drogie c) żeby haloterapia była skuteczna, trzeba się regularnie „inhalować”. Te warunki są trudne do spełnienia. 

Ostatnio na rynku pojawiły się domowe generatory aerozolu solnego, które można sobie postawić przy biurku, na noc, podczas wieczornego relaksu. Zapewniają one klimat groty solnej we własnym domu. To całkiem niezłe rozwiązanie zwłaszcza dla osób, które nie mają zbyt wiele czasu na to, żeby wyjść z domu do groty solnej. Jest to też ekonomiczne rozwiązanie, ponieważ inwestycja prędzej czy później się zwróci. Może warto o tym pomyśleć, zwłaszcza że sezon sprzyjający alergiom właśnie się zaczął?
Generator aerozolu solanki Saltair | NIDO

Komentarze

Popularne posty