piątek, 11 grudnia 2015

Przenośny termowentylator – bezpieczeństwo i wygoda



Coś nam ta zima nie chce na razie przyjść, choć dzieciaki zaczynają już tupać z nogami z niecierpliwości. Gdzie sanki? Gdzie bałwany? Gdzie ślizgawki? W oczekiwaniu na zimę (która na pewno przyjdzie, zawsze przychodzi, choćby po to, żeby zaskoczyć kierowców) i w ramach przygotowań, proponujemy kolejny tekst z serii: Grzejniki i jak je ugryźć. Tym razem o termowentylatorach.

Termowentylatory to taka rodzina małych, przenośnych grzejniczków, nadających się do tego, żeby szybko i skutecznie ogrzać pomieszczenie, a potem dość szybko je wyłączyć. Są świetne w okresach przejściowych (takich jak ten, czyli ni to jesień, ni to zima, ni to w zasadzie nie wiadomo co). Gdy nie chce nam się jeszcze włączać kotłów na pełną parę, odkręcać kaloryferów na full czy też latać regularnie po węgiel do piwnicy (zakładam, że są wśród Was też właściciele pieców węglowych).
Są świetne też w domkach letniskowych, wszelkich brdach, altankach, na wyjazdach itp. czyli wtedy, gdy doraźnie potrzebujemy się ogrzać. Można je zapakować do bagażu, a większość z nich ma wygodny uchwyt do przenoszenia

Termowentylatorów można używać zarówno tam, gdzie mieszkamy, jak i w pomieszczeniach użytkowych w rodzaju biur, komórek, piwnic itp. (gdy akurat w nich przebywamy). Jednak trzeba tu podkreślić, że lepsze są zdecydowanie w niewielkich pomieszczeniach, niż w tych dużych. Oczywiście są takie, które świetnie się sprawdzają w pomieszczeniach do 50 m2, jednak zasada jest taka, że małe pomieszczenie = mały termowentylator. 

Najczęstsze są wentylatory ze śmigłem (wiatraczkiem) – w wersjach stojących czy na biurko. Są też kolumnowe, które wyglądem przypominają głośniki (chociaż dźwięku niemal nie wydają). Moc nie przekracza raczej 2000 W (średnio 700-2000). Przy zakupie warto zwrócić uwagę, czy mają zabezpieczenia i certyfikaty bezpieczeństwa – z gorącem nigdy nic nie wiadomo. 

Termowentylator Mill HT12

Termowentylator MILL HT12


 
Jak działa?

Po wpięciu termowentylatora do prądu zaczyna się nagrzewać mała spirala grzewcza (lub jak w przypadku naszych Millów – ceramiczny element grzewczy) ukryta pod obudową, a śmigło wypycha ogrzane powietrze na zewnątrz, szybciutko  rozprowadzając ciepło po pomieszczeniu. Mechanizm prosty i skuteczny.  Efekt – niemal natychmiastowy, a jak dobrze wybierzesz, to:

a) urządzenie samo się wyłączy, jeśli w pomieszczeniu będzie odpowiednia temperatura
b) będzie zjadało mało średnio lub dużo energii (przy czym dużo oznacza tu max. 2000 W) – w zależności od regulacji poziomów mocy – nie wszystkie mają, ale część jak najbardziej.  Im więcej poziomów, tym lepiej. 

Dwa słowa wyjaśnienia: ceramiczny element grzewczy oznacza, że nie poparzysz się, bo temperatura powierzchni pozostanie niska, spala mniej kurzu niż spirala, czyli nie śmierdzi i nie produkuje się pył, harmonijnie ogrzewa pomieszczenie. 

Bezpieczeństwo 

Raz. Nowoczesne termowentylatory mają czujnik przechyłu, dzięki czemu jeśli ktoś je przypadkiem kopnie (małe toto, można nie zauważyć, jak cicho sobie grzeje w kącie), przebiegnie po nim pies, czy kot, albo nie daj panie Boże dziecko. Natychmiast wyłącza się, a że po odcięciu prądu szybciutko staje się zimny, nie powoduje żadnego zagrożenia. To raz. 

Dwa. Czytaj instrukcję. Nie każdy termowentylator można postawić w łazience, a jeśli można, to zawsze na określonych zasadach. Stosuj się do instrukcji i przykładowo – nie susz na termowentylatorze skarpetek czy majtek. Nie przykrywaj go ręcznikiem, żeby szybciej wysechł. Nie kieruj wylotu gorącego powietrza na: papier, drewno, dziecko, kota (który i tak ucieknie, dziecko niekoniecznie, uznawszy, że ciekawe, co tak w jego kierunku dmucha). Generalnie – termowentylatory są bezpieczne, ale jeśli się nimi odpowiednio obchodzisz. Jeśli nie, no cóż. Podobno nawet gumową kaczką można się zabić. 

Oscylacja 

Część modeli ma opcję oscylacji, czyli obraca się raz w jedną, raz w drugą stronę. Przydatne, gdy chce się jeszcze szybciej ogrzać pomieszczenie, no i gdy jest was w pomieszczeniu więcej. Wtedy dzielicie się ciepłem :)

Komfort 

Termowentylatory bardzo szybko nagrzewają pomieszczenie, szybko są chłodne, są bezpieczne, lekkie. Poza tym są świetne i w zimie i w lecie, i jesienią, i na wiosnę. Mogą grzać, a jeśli wyłączyć funkcję grzania – masz zwykły wentylator (wiatraczek) jak się patrzy, którym się ochłodzisz w letnie dni. Przydatne, praktyczne i niezbędne w każdym domu urządzenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz