Jak korzystać z oczyszczacza?

Oczyszczacz powietrza ma za zadanie (jak sama nazwa wskazuje) oczyścić powietrze z zanieczyszczeń: pyłków, kurzów, bakterii, wirusów, brzydkich zapachów, toksyn i innych. Jednak nie wystarczy go kupić, postawić gdzie bądź, ewentualnie włączyć do gniazdka i już. Powietrze będzie czyste jak kryształ. Prawie tak jest, ale jak to się mówi „prawie” robi wielką różnicę (ach, ta reklamowa nowomowa).

Najprościej: oczyszczacz trzeba wyjąć z pudła, podłączyć do gniazda, włączyć przycisk On i zacznie działać. Ale, żeby DOBRZE i SKUTECZNIE działał, należy postawić go:

  •  w miejscu ze swobodnym przepływem powietrza w pomieszczeniu, dla którego został dobrany (chodzi o wydajność, o czym już było pisane).
  • z dala od łatwopalnych, miękkich materiałów i sprzętów, takich jak zasłony, fotele, kanapy, a także grzejniki, piekarniki, kominki).
  • jak najdalej od miejsc wilgotnych (pralnia, łazienka), a już na pewno nie na zewnątrz domu (bo w sumie po co?)
  • w odległości co najmniej 10 cm od urządzeń elektrycznych w rodzaju komputera czy telewizora

Oczyszczacz może równie dobrze stać na podłodze, jak i wisieć na ścianie, pod warunkiem, że miejsce będzie spełniało ww. warunki. 

Skuteczność oczyszczacza zależy przede wszystkim jednak od wielkości pomieszczenia, w którym będzie pracował. Taka informacja musi być w instrukcji użytkowania, jeśli jej nie ma, zrezygnujmy z zakupu! Czym jest ta wydajność? Do jej określania służy tzw. CADR (clean air delivery rating) który jest wskaźnikiem emisji czystego powietrza i mierzy się go w metrach sześciennych na godzinę. To CADR pokazuje ilość wpompowanego do pomieszczenia czystego powietrza w ciągu godziny i oczyszczacz jest tym skuteczniejszy, im większa jest wartość tego wskaźnika. Ideałem jest sytuacja, w której w ciągu godziny powietrze zostanie przefiltrowane 4 razy…
Tyle teoria. A jak z praktyką?  

Co jeszcze można zrobić, że tę skuteczność sobie zapewnić?

·         Jeśli chcesz włączyć oczyszczacz – zamknij okna i drzwi, bo oczyszczacz zajmie się również tym wpływającym z zewnątrz, a to nie zawsze jest najwyższej jakości…
·         Pamiętaj, że oczyszczacz nie zastępuje wentylacji. Zła wentylacja oznacza permanentne kłopoty z powietrzem i nawet najlepszy oczyszczacz przemysłowy na dłuższą metę ti nie pomoże.
·         Posiadanie oczyszczacza nie oznacza, że możesz wyrzucić miotłę do kosza na śmieci. Oczyszczacz nie znaczy sprzątacz. I lepiej te największe, fizyczne zabrudzenia, przysłowiowe „koty” po kątach się ukrywającej sprzątać samemu. I taniej i lepiej, po co obciążać urządzenie dodatkową pracą, a siebie koniecznością bardzo częstej wymiany filtrów?
·         Nie stawiaj oczyszczacz w korytarzu, chyba że chcesz mieć właśnie w korytarzu czyste powietrze. To, że korytarz jest łącznikiem kilku pomieszczeń, automatycznie nie oznacza, że oczyszczacz zmieni się w ośmiornicę o długich mackach, która skrzętnie zabierze zanieczyszczenia zewsząd. Nie, taki się na pewno nie stanie. Powietrze kieruje się zazwyczaj od okien do najbliższych kratek wentylacyjnych (te rozmieszczone są zawsze w łazience i kuchni). Jeśli postawisz swój oczyszczacz w korytarzu albo przedpokoju spowodujesz tylko, że powietrze oczyści się tylko w tym jednym miejscu.  
Czystość przede wszystkim! 

Ponieważ to praktyczne urządzenie wchłania bardzo wiele brudu, trzeba koniecznie o nie dbać… Brudny oczyszczacz szybko przestanie spełniać swoją funkcję. Filtry się zapchają, silnik się zacznie przegrzewać, zamiast oddawać czyste powietrze, odda jeszcze brudniejsze itp. Dlatego o oczyszczacz trzeba dbać. 

  • Czyść je miękko, lekko wilgotną (odsączoną) ściereczką
  • Nie używaj do czyszczenia żadnych rozpuszczalników czy benzyny, środków żrących czy ściernych, bo je zniszczysz!
  • Wloty i wyloty powietrza wyczyść odkurzaczem.
  • Wymieniaj regularnie filtry! Zawsze według zaleceń na instrukcji, to nieprawda, że w instrukcjach terminy podawane są na wyrost.
  • Nie naprawiaj oczyszczacza na własna rękę, nie warto, no chyba że rzeczywiście się na tym znasz. Znasz się?

Na koniec jeszcze jedno zdanie komforcie własnym…

Dla oczyszczacza wybierz miejsce, w którym nie będzie ci przeszkadzał. Ani jego szum (cichy bo cichy, ale jednak), ani gabaryty. Acha, i jeszcze jedno: oczyszczacze można sobie spokojnie przenosić z miejsca na miejsce. Niektóre maja uchwyty, inne nie, ale nie są tak ciężkie, żeby na wieki wieków były w jednym miejscu. Naprawdę, jeśli masz pomieszczenia o zbliżonej do siebie wielkości i odpowiadające wydajności oczyszczacza, korzystaj z niego gdzie chcesz, zachowując oczywiście podane wyżej warunki bezpieczeństwa. 

I piękny obraz Melanie Weidner pt. "Deep breathe"



Komentarze

Popularne posty