Nawilżone powietrze wiosną i latem? Czemu nie!


Przyjęło się, że nawilżanie powietrza w mieszkaniach można zacząć wraz z sezonem grzewczym. Wiąże się to z faktem, że gdy obniża się temperatura na dworze, w domach robi się zimno, a my podkręcamy grzejniki. Jednocześnie powietrze na zewnątrz ma niską wilgotność z powodu niskiej temperatury. Efekt – wysuszenie powietrza, a co za tym idzie – konieczność jego nawilżenia, bo dyskomfort związany z powietrzem zbyt suchym szybko daje o sobie znać. Kaszle, infekcje, sucha skóra, problemy z zasypianiem itd. To codzienność w zimie, zwłaszcza tam, gdzie nie zadbano o właściwy poziom wilgotności w mieszkaniu.

nawilżone powietrze

Jednak gdy tylko na dworze robi się cieplej, natychmiast nawilżacze idą w kąt. Niby racja – wiosną temperatura się podwyższa, robi się wilgotno w powietrzu, to po co nawilżać? A w lecie przecież czasem pada deszcz? Jest z tym wiele prawdy, jednak warto sobie czasem o tych przydatnych i praktycznych urządzeniach przypomnieć nie tylko w okresie jesienno-zimowym. Zwłaszcza jeśli są wzbogacone o  dodatkowe filtry czyszczące, jonizator lub możliwość zastosowania oczyszczania srebrem (IonicSilver Cube). Dlaczego?


Wiosna

Piękna, słońce wyszło, wszystko kwitnie... No właśnie – wszystko kwitnie. Dla alergika – koszmar. Jest wiele osób, które mimo regularnego przyjmowania leków przeciwalergicznych w tym okresie bardzo cierpią i chętnie chronią się we własnych domach, zamkniętych na cztery spusty. Ponieważ często jeszcze aż tak ciepło nie jest – jest, nazwijmy to „względnie ciepło” –  dogrzewają się w domach, a zatem wilgotność powietrza się obniża. Wraz z suchym powietrzem przychodzi obniżenie odporności i alergik jest narażony dodatkowo na infekcje pochodzenia bynajmniej nie alergicznego. Żeby więc utrzymać wilgotność powietrza w mieszkaniu, w którym pyłki i inne alergeny są niemile widziane, warto by było włączyć nawilżać. Ale z drugiej strony ileż można siedzieć przy zamkniętych oknach, gdy na dworze piękne słońce? W sukurs przyjdzie nam wtedy oczywiście oczyszcza powietrza, który zredukuje do minimum liczbę alergenów, wchłonie pyłki i inne szkodliwe mikroorganizmy, kurze, drobnoustroje itp. Ale ideałem jest nawilżacz, który jednocześnie oczyszcza powietrze, włączony na minimum będzie delikatnie nawilżał, a jednocześnie ograniczy ryzyko alergii (np. Mira marki Stylies).

Ewaporacyjny nawilżacz powietrza Mira Stylies | NIDO

Lato

Lato to czas, gdy temperatura na zewnątrz bywa nie do zniesienie, wysokie temperatury powodują dyskomfort i nie ma nic dziwnego w tym, że ktoś w tym czasie zaczyna chorować na zapalenie oskrzeli czy inną infekcję górnych dróg oddechowych. To wcale nie są typowe choroby jesienno-zimowe – równie łatwo zapaść na nie latem, gdy na przykład wejdzie się z rozgrzanego dworu do pomieszczenia klimatyzowanego... Zapalenie gardła gwarantowane. W tym okresie powietrze w naszych mieszkaniach zaczyna przypominać to pustynne, podobne do tego, z którym borykamy się u szczytu sezonu zimowego, i to mimo zakręconych grzejników. Upał włazi do naszych domów każdą możliwą szczeliną, ściany są nagrane. Zwłaszcza jeśli lato jest bezdeszczowe, a te ostatnio w Polsce są coraz częstsze... I znowu warto wyciągnąć nawilżacz z szafy, ustawić go sobie na środku pokoju, nieco się ochłodzić i powalczyć z suchym powietrzem. Warto o to zadbać zwłaszcza w nocy, włączając nawilżacz na minimum – w ten sposób delikatnie zadba o śluzówki nosa, co jest ważne zwłaszcza przy dzieciach. 


Jesień i zima

Sezon grzewczy oznacza konieczność nawilżania powietrze. Podczas gdy latem jest jakaś szansa na tzw. letni deszcz i burze, które to suche, nagrzane powietrze jakoś nawilżą, w zimie jest to problematyczne – niska temperatura powietrza oznacza niską wilgotność, więc z „dworu” żadna wilgoć do nas nie przyjdzie. Musimy sobie ją zapewnić sami, jeśli nie chcemy uschnąć jak kwiatek bez wody. I znów nawilżacz pójdzie w ruch. Albo dowolny inny sposób na nawilżenie powietrza – babcie używały mokrych ręczników, są też ceramiczne pojemniki na wodę nakładane na kaloryfery, ale na dłuższą metę sposoby te są mało wydajne. 


Powietrzem oddychamy przez cały rok. Warto, żeby jego jakość była zawsze jak najwyższa. Przecież od tego w dużym stopniu zależy nasze zdrowie. 





Komentarze

Popularne posty