Sezon na katar


Spotkał katar Katarzynę – A-psik!
Katarzyna pod pierzynę – A-psik!
Sprowadzono więc doktora – A-psik!
Pani jest na katar chora – A-psik!

Znamy (zakładam że tak jest) wszyscy ten nieśmiertelny wierszyk Brzechwy. Nieśmiertelny jak katar, który również wszyscy znamy. Niezależnie czy jest lato, czy wiosna czy zima, bowiem może pojawić się o każdej porze roku. A dzieje się tak bo katar katarowi nierówny. Nie dość, że występuje w różnych odmianach, to w dodatku jego przyczyny bywają najrozmaitsze.

Jesień, już zima (prawie), raz słońce, raz deszcz, wiatr, sezon grzewczy w pełni, temperatura skacze, a my nie wiemy rano, jak się ubrać – już w szalik czy jeszcze w lekki polarek? Zimowe buty? A może te półbuty jeszcze wystarczą? O przeziębienie nietrudno przy takich wahnięciach temperatur, więc ofiary kataru już widać na ulicach – z czerwonymi oczami, z chusteczką pod ręką, kichający, ledwie żywi, ale – takie mamy czasy – chodzący do pracy, korzystający z komunikacji miejskiej, odbierający dzieci z przedszkola. Więcej – zawożący te zakatarzone dzieci do przedszkola. Katar zbiera żniwo, nieleczony lub nieodpowiednio leczony pogłębia się, złazi na oskrzela i tak dalej. Sezon chorobowy w pełni. 

Sun Zi, chiński filozof i autor „Sztuki wojennej” napisał kiedyś: „Jeśli znasz siebie i swego wroga, przetrwasz pomyślnie sto bitew. Jeśli nie poznasz swego wroga, lecz poznasz siebie, jedną bitwę wygrasz, a drugą przegrasz. Jeśli nie znasz ni siebie, ni wroga, każda potyczka będzie dla Ciebie zagrożeniem”. Myślę, że cytat ten idealnie pasuje do walki z katarem. Zacznijmy zatem od tego, z jakimi rodzajami kataru mamy do czynienia. 

Nazywam się… nieżyt nosa
W roku 2994, w Kopenhadze, Międzynarodowa Grupa Robocza ds. Leczenia Nieżytu Nosa (naprawdę taka istnieje! Znaczy, że problem jest ważki) uznała wszem i wobec, iż istnieje kilka grup nieżytów, a wśród nich samych jest ich... jeszcze więcej. Na przykład takie: 

Infekcyjny nieżyt nosa (tu występuje odmiana  ostra i przewlekła). Jeśli nie jesteś alergikiem, na 100% z którymś z nich miałeś do czynienia.  Ich najczęstszą przyczyną są wirusy (rhinowirusy, wirusy paragrypy oraz adenowirusy). Skutecznie uszkadzają nabłonek w nosie, co z kolei powoduje, że błona śluzowa w nosie jest narażona na ataki bakterii, które pogłębiają jej uszkodzenie. Organizm broni się przed wytwarzanymi przez nie, niszczącymi komórki nabłonka enzymami, wywołując stan zapalny. Pełen zestaw – leje się z nosa śluz, oczy łzawią, piecze, swędzi. 

Alergiczny nieżyt nosa: sezonowy i całoroczny. Co gorsza, jest toto dziedziczne, czyli jeśli ty masz alergię, prawdopodobnie twoje dziecię też je będzie miało. Powodują go małe żyjątka i mikroorganizmy, które zadomowiły się w naszych domach: pod szafkami, w materacach, poduszkach, kołdrach, łazience, gdzie się da. Są to: roztocza kurzu domowego, zarodniki pleśni, pierze, sierść zwierząt, a także różne alergeny w jedzeniu. Sezonowo działają pyłki: traw, drzew, chwastów. O tym, jak silny będziemy mieli katar decyduje ilość pyłków w 1 metrze sześciennym powietrza, jeśli przekroczy on magiczne 100 pyłków na metr sześcienny – katar mamy na bank. 

Polekowy nieżyt nosa spowodowany długotrwałym stosowaniem leków obkurczających naczynia krwionośne (czyli „zwykłe” krople do nosa) lub ogólnych (np. takie jak pseudoeferydyna), na obniżenie ciśnienia krwi. Organizm niejako się od nich uzależnia, co prowadzi do zatykania się nosa, obrzęku śluzówki, które ustępują po zażyciu leku. Co robić? Odstawić lek i… przeczekać. 

Hormonalny nieżyt nosa zależny od tzw. huśtawek hormonalnych, z którymi mamy do czynienia w czasie ciąży, podczas dojrzewania, w okresie po menopauzie. Niestety, często towarzyszy niedoczynności tarczycy i akromegalii, więc jeśli mimo leczenia katar nie ustępuje, trzeba by zrobić sobie szersze badania.  

Zawodowy nieżyt nosa. To rodzaj alergicznego kataru, który pojawia się na skutek reakcji na alergeny obecne w środowisku pracy. Cierpią nań na przykład weterynarze i naukowcy (jeśli alergenem są zwierzęta), piekarze i rolnicy (bo ziarna też mogą alergizować), pracownicy w fabrykach, sprzątacze, budowlańcy, ludzie od remontów wszelakich (z powodu alergenów zawartych w środkach chemicznych, klejach, rozpuszczalnikach). 

Nie lekceważ kataru!

Kataru nie można lekce sobie ważyć, ponieważ nieleczony może prowadzić do różnych stanów zapalnych i przewlekłych, jak infekcje bakteryjne powodujących zapalenie zatok lub ucha środkowego. Wtedy zatkany nos to „pikuś”, bo dochodzą bóle głowy, promieniujący ból od zębów, obrzęki, kaszel, gorączka i tak dalej. O komplikacjach nie wspominając. Dlatego walka z katarem u jego „zarania” wydaje się być bardziej racjonalnym pomysłem, niż tak popularne przeczekanie go. 

Oręż w walce z katarem


  • Gdy się katar zjawia, najlepiej natychmiast zadbać o ogrzanie się, czy to w gorącej kąpieli (choć mówi się, że to osłabia organizm) czy też zanurzając stopy w gorącej wodzie z dodatkiem olejków eterycznych (eukaliptus, mięta, sosna, albo taki, który zawiera te składniki, np. Breathe BIO Air Naturel).
  • Inhalacje też się sprawdzą, ponieważ odblokują nos i ułatwią pozbyć się wydzieliny, do inhalacji też można używać olejków.
  • Dbaj o skórę nosa, bo szybko ulegnie podrażnieniu. Stosuj tłuste maści w rodzaju Linomagu czy maści majerankowej.
  • Dużo pij, bo płyny rozrzedzą wydzielinę z nosa. Możesz pić herbatę z sokiem z czarnego bzu lub malinami, rosół.
  • Jedz czosnek i natkę pietruszki - to witamina c i antybiotyk. Świetnie działają, i smakują, czy na kanapce, czy jako dodatek do potraw.
  • Jedz warzywa i owoce bogate w witaminę C! Lub kwas acetylosalicylowy w tabletkach. Witamina C wzmacnia naczynia krwionośne i nie dopuszcza do rozprzestrzeniania się infekcji dalej.
  • Myj często ręce, aby nie doprowadzić do wtórnej infekcji i ochronić innych domowników.
  • Dbaj o właściwy poziom wilgoci w domu. Zbyt suche powietrze spowoduje, że katar będzie o wiele trudniejszy do zniesienia, bo o wiele trudniej się będzie pozbywać wydzieliny. Mały nawilżacz powietrza potrafi zdziałać cuda, niezależnie od tego, czy będzie to nawilżacz ewaporyzacyjny czy ultradźwiękowy. Ważne, żeby sobie w kącie cicho chodził i dbał, by śluzówki były odpowiednio nawilżone. 
  • Dbaj w domu o... czystość! Tak, tak, niestety bakterie i wirusy uwielbiają katary. Staraj się więc o utrzymanie jako takiego poziomu higieny, a jeśli mieszkasz w dużej aglomeracji miejskiej (na przykład na Śląsku lub w okolicach Krakowa), zastanów się baardzo poważnie nad oczyszczaczem powietrza... 
  • Stosuj sól morską do czyszczenia nosa. Krople do nosa mogą być stosowane maksymalnie przez 5 dni i często mocno ingerują w nabłonek. Sól morska jest zdecydowanie łagodniejsza i równie skuteczna, choć trzeba po nią sięgać nieco częściej. Dlatego po krople sięgaj tylko na noc.
Milo McDowell

Komentarze

Popularne posty