Zwierzęce alergeny wziewne.



W mieszkaniach, w których przebywają lub przebywały zwierzęta znajdują się alergeny mogące wywołać objawy uczulenia. Także w mieszkaniach osób pracujących ze zwierzętami ryzyko takie jest jak najbardziej prawdopodobne. Alergia na sierść to nic innego jak alergia naskórkowa. Objawy tego rodzaju alergii są niestety całoroczne. Powodują nieżyt nosa, zapalenie spojówek i astmę. Co więcej mówi się o tym, że alergie naskórkowe powodują atopowe zapalenie skóry, choć to póki co hipoteza. Znacznie rzadziej włosy zwierząt powodują pokrzywkę. Jak wygląda alergia na ssaki w liczbach?

Naskórek i włosy krowy posiadają 17 alergenów z czego co najmniej 3 mogą uczulać człowieka. Przy czym ciekawym zjawiskiem jest to, że uczulenie na sierść krowy nie idzie w parze z uczuleniem na mleko a konkretniej kazeinę. Mimo, że białko to wykryto w śladowych ilościach w ślinie i moczu krowy, to nie uczula ona naskórkowo, ma zupełnie inny obraz kliniczny.
Drobne gryzonie, czyli szczury, myszy, chomiki, świnki morskie, króliki. Najczęściej uczula nas ich mocz, który zostawiają praktycznie wszędzie gdzie zawędrują, a on paruje i w tej formie dostaje się do naszych dróg oddechowych. W przypadku myszy uczula i naskórek (sierść) jak i mocz. Alergenem w przypadku szczura jest głównie mocz. W przypadku chomików alergia ujawnia się po około roku wspólnego życia, po tym czasie alergeny mogą być wszędzie w wykładzinie, kurzu, powietrzu. Dziś alergie na gryzonie pojawiają się coraz częściej – dlaczego? Odpowiedź jest prosta, dawniej nie hodowano tych zwierząt w domu, za to częściej można było obserwować uczulenia na przykład na sierść konia.
Włos psa i kota należą do najczęstszych alergenów zwierzęcych. Stężenia alergenów są różne, zależą wbrew pozorom w niewielkiej mierze od wentylacji i częstotliwości sprzątania pomieszczeń. Bardzo często alergeny znajdują się w miejscach, gdzie psa czy kota nigdy nie było. Są przenoszone na odzieży, wlatują z powietrza podczas wietrzenia mieszkania, wchodzą naszymi drzwiami wejściowymi z klatki schodowej wraz z gośćmi. Sposobów są setki. Pies posiada co najmniej 28 alergenów, z czego 21 może uczulać człowieka. Naukowcy nie znają wielu alergenów występujących w przyrodzie, dlatego trudno wyodrębnić rasy które uczulają bardziej a które mniej. Najważniejszym źródłem alergenów są: naskórek i ślina. W przypadku kotów najbardziej uczulająca jest sierść, koty dzięki temu, że częściej spacerują po przedmiotach codziennego użytku (kanapach, stołach kocach) czy przesiadują na naszych kolanach są uważane za najbardziej uczulające pośród ssaków. Nawet usunięcie kota z domu alergika nie sprawi, że objawy alergii znikną, co więcej w przypadku mruczących czworonogów objawy podobne do alergii mogą występować także u osób zdrowych.
Gdy okaże się już, że źle reagujemy na obecność któregoś ze zwierząt jest kilka opcji – pierwsza – immunoterapia, czyli odczulanie zalecone przez lekarza alergologa. Dostępna także jest immunoterapia alergenowi, czyli podawanie czegoś na kształt szczepionek z uczulających daną osobę alergenów. Przykładowo alergeny roztoczy kurzu domowego podawane są choremu uczulonemu na te alergeny jak i osobom z nieżytem górnych dróg oddechowych i astmy. Ten rodzaj terapii koryguje zaburzenia immunologiczne. Szczegółowe badania między innymi testy skórne sprawdzają czy pacjent może zostać poddany tego rodzaju leczeniu. Uwaga! Istnieje szereg przeciwwskazań do terapii odpornościowej – to między innymi osiągnięcie wieku minimum 5 lat, nadciśnienie, choroba wieńcowa, starczy wiek, choroby nowotworowe i układu odpornościowego.
Drugim sposobem jest unikanie alergenu, by zminimalizować objawy alergii – choć ten sposób jest mało skuteczny. A co jeśli ktoś bardzo, bardzo, ale to bardzo kocha zwierzęta i życia sobie bez nich nie wyobraża? Weźmy takiego psa, czy kota – przecież mówi się o tym, że są rasy, które nie uczulają. Nie ma raz psów czy kotów, które nie uczulają. Owszem, są genetycznie zmutowane rasy potencjalnie mniej alergizujące, ale różnica między nimi wynika z tego,  że mają włosy, w przeciwieństwie do pozostałych psów pokrytych futrem. Lecz nie zapominajmy, że uczulający w znacznym stopniu jest naskórek i wydzieliny.
Trzecim sposobem jest zaopatrzenie się w oczyszczacz powietrza. Urządzenia te dzięki wmontowanym filtrom SmokeStop czy HEPA potrafią praktycznie w 100% oczyścić powietrze w naszym domu. Jedne pracują selektywnie – eliminują głównie alergeny, inne zaś potrafią oczyścić powietrze nawet z dymów i gazów. Filtr to serce oczyszczacza, a o serce trzeba dbać – należy więc go systematycznie wymieniać. Nowsze modele wyposażone są w kontrolkę informującą o potrzebie takiego zabiegu. Często urządzenia oczyszczające wyposażone są w kilka filtrów co znacznie zwiększa ich skuteczność. Nowszej generacji oczyszczacze posiadają także funkcję jonizacji – podczas tego procesu, cząsteczkom szkodliwym nadawane są ładunki dodatnie przez co filtry skuteczniej je wychwytują. Dzisiejsze oczyszczacze mogą być cichymi strażnikami zdrowego i czystego powietrza w naszym domu. Pamiętajmy o dobraniu odpowiedniego do naszych potrzeb urządzenia.

Komentarze

  1. Moim zdaniem w kwestii alergii wszelkiej maści, najlepiej jest wykonać odpowiednie testy alergiczne lub najpierw udać się do alergologa, by określić ich listę. Jeśli szukacie informacji na temat badań alergicznych, polecam serdecznie czytaj więcej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też zaczęłam jakiś czas temu podejrzewać, że mam alergię na kocią sierść... Postanowiłam więc, że zrobię testy alergiczne z krwi i w razie pozytywnego wyniku, zacznę się odczulać.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty