czwartek, 23 stycznia 2014

O suszeniu inaczej.



Osuszacze można swobodnie wykorzystywać w przemyśle spożywczym. Suszyć możemy owoce, warzywa – będą one wówczas doskonałą przekąską. Jako, że to blog o powietrzu, o walorach zdrowotnych samodzielnie przygotowanych bakalii nie będę się rozpisywać, nie mniej chciałabym pokazać osuszacze z nieco innej strony.

W pomieszczeniach, gdzie przygotowuje się do suszenia nasiona czy owoce bardzo ważne jest utrzymanie odpowiedniej wilgotności i temperatury – choćby jeden zalążek grzyba czy pleśni może zniszczyć całoroczną uprawę. Osuszacze są tutaj niezbędne.  Trudną kwestią jest także ta gdy na tych kilku zalążkach grzyba czy pleśni nam zależy. Ale tylko kilku, bo cała masa również zniszczyłaby cały plan. Mam na myśli hodowlę serów czy powstawania win w winnicach. Tam również bez osuszacza ani rusz!
Podczas zbioru, winogrona dzieli się zazwyczaj według stopnia dojrzenia i jakości. Niektóre tuż po zebraniu są wyciskane na moszcz. Te wyższej klasy są suszone na specjalnych rusztowaniach, w miejscach suchych i wentylowanych (witajcie osuszacze!) przez kilka miesięcy. Wcale nie po to byśmy mogli się zajadać rodzynkami, lecz po to by z każdej kulki wydobyć głębię smaku (suszenie zwiększa zawartość cukru w owocach).
Sam proces tworzenia i dojrzewania wina wymaga optymalnych warunków, lecz gdy już powstanie wyśmienity trunek równie łatwo może ulec zniszczeniu. Złe przechowywane wino to katastrowa dla naszych kubków smakowych. Dlatego organizując domową piwniczkę na poziomie profesjonalnym powinniśmy wiedzieć o kilku istotnych elementach. Optymalna temperatura dla przechowywania dobrej jakości wina wynosi między 10-18 stopni (zbyt wysoka przyspieszy psucie, zbyt niska spowolni dojrzewanie). Najlepsza wilgotność dla przechowywania wina wynosi 80%. Zbyt niska powodu wysychanie i rozszczelnienie korka, a co za tym idzie zepsucie wina. Zbyt wysoka wilgotność może prowadzić do zgnicia korka (choć są to bardzo rzadkie przypadki), najczęściej prowadzi do zniszczenia etykiet. Jeśli chcemy utrzymać wilgotność na stałym poziomie 80% powinniśmy zaopatrzyć naszą piwniczkę w odpowiedni osuszacz. Oświetlenie – jest w zasadzie zbędne – wino winno się przechowywać w ciemnościach. Szczególnie należy je chronić przed promieniowaniem UV. Absolutnym grzechem jest przechowywanie wina w towarzystwie innych produktów spożywczych (wino bardzo łatwo przejmuje zapachy, więc sąsiedztwo czosnku odpada!). Oczywiście, że na półce obok mogą spoczywać przetwory, kompociki, zacierki czy powidła Babci Zosi, ale produkty nie zamknięte hermetycznie odpadają. I ostatnia kwestia – butelki przechowujemy w pozycji poziomej, tak by korek zawsze był zwilżony i nie obsychał. Wino tak jak jego koneserzy lubi spokój i ciszę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz