Co w kącie piszczy?



A, no kurz moi mili (przyznać się, kto pomyślał, że o myszach będzie?). W skład kurzu domowego wchodzą składniki mineralne i organiczne. Naskórek, pyłki, odchody owadów, reszki obumarłych roślin, piasek. To wszystko zajadają roztocza. No, może nie wszystko, ale to co mogą przerobić, głownie ludzki naskórek (jednym gramem naje się nawet 100 tysięcy przedstawicieli tego gatunku). A pamiętamy, że to odchody roztoczy są głównym i najgroźniejszym alergenem kryjącym się w zaciszu domowym. W jednym gramie kurzu mieszka około trzech tysięcy roztoczy – fantastycznie!

Mniej więcej 100 metrowe mieszkanie wytwarza około 10 kilogramów kurzu ROCZNIE! Nic dziwnego, ze coraz więcej osób cierpi na alergie spowodowane domowym kurzem. Lekarze biją na alarm. Owszem alergie w rodzinie zwiększają ryzyko zachorowania na nie, ale ich brak nie gwarantuje, że nie zachorujemy. Uczulenie jest konsekwencją nadwrażliwości. Alergia to patologiczna reakcja danego organizmu na substancję, która u innych nie wpływa na funkcjonowanie organizmu. Domowy kurz najczęściej znajduje się we wdychanym przez nam powietrzu, co za tym idzie drażni nasze drogi oddechowe. Długotrwałe oddziaływanie alergenu może skończyć się astmą, a to właśnie na nią umiera w samych Stanach Zjednoczonych 6000 osób rocznie.
Do niedawna sądzono, że alergikiem nie można stać się w okresie niemowlęctwa czy wczesnego dzieciństwa (mam tutaj na myśli alergię pyłkową), co więcej uważano, że z tego rodzaju uczuleń się wyrasta! Owszem wraz z wiekiem reakcja alergiczna może się zmieniać, możemy uczulić się na więcej elementów, objawy mogą ulegać wyciszeniu lub nasileniu. Ale wróćmy do tego kurzu. Badania dowodzą, że powietrze w naszych domach jest znacznie bardziej zanieczyszczone niżeli na zewnątrz. Meble tapicerowane, rośliny czy firany nie przejmą wszystkiego, czym nie powinniśmy oddychać, więc warto wyposażyć się w oczyszczacz powietrza. Odpowiednio dostosowany filtr w oczyszczaczu pozwoli na usunięcie z powietrza praktycznie wszystkich alergenów. Funkcja jonizacji usuwa nawet najdrobniejsze substancje. Co więcej nowoczesne oczyszczacze, dzięki zamontowaniu w nich filtrów SmokeStop usuwają nawet zapachy.
Warto odkładać 2 złote dziennie, by za kilka miesięcy móc oddychać świeżym i czystym powietrzem. Systematyczne wymiany filtra i odpowiednia dbałość o urządzenie pozwoli nam zdrowo oddychać przez wiele, wiele lat.
Zadbajmy o siebie i swoje rodziny.

Komentarze

Popularne posty