środa, 27 maja 2015

Aromaterapia w alergii? Czemu nie!


O tym, że aromaterapia jest jedną z tych mniej popularnych wśród lekarzy dziedzin medycyny naturalnej (o ile można mówić o jej popularności na uczelniach medycznych w ogóle...), nie zamierzamy tu pisać. Można o tym poczytać w wielu miejscach sieci. Znajdziecie tam zarówno teksty zdecydowanie sprzeciwiające się tej metodzie, jak i te wychwalające ją pod niebiosa.

Niezależnie od liczby sprzecznych opinii z pewnością coś w aromaterapii jest i znaleźć można rzesze osób, którym olejki eteryczne pomogły w wielu dolegliwościach - jest to niezaprzeczalne. Oczywiście trudno mówić o tym, że aromaterapia jest panaceum na wszystko i że wyleczy z każdej choroby. Pod tym się nie podpiszemy. Niemniej jest dobrym, bezpiecznym, naturalnym i bardzo przyjemnym sposobem na to, by wesprzeć organizm w procesie leczenia, rehabilitacji czy w profilaktyce wielu chorób. 

Dotyczy to także alergii, a zatem choroby, od której coraz mniej osób jest w stanie uciec. System odpornościowy osób cierpiących na alergię jest obciążony o wiele bardziej niż kogoś, kto może wdychać, jeść i pić co mu się żywnie podoba, bez obaw o zdrowie. Alergik nie dość, że musi walczyć z czynnikami wrogimi tylko dla niego, to jeszcze musi walczyć z „normalnymi” agresorami w rodzaju wirusów, bakterii i toksyn, które atakują organizm ludzki na co dzień. Dlatego każda forma wsparcia jest mile widziana, zwłaszcza taka, która pozwoliłaby nieco ograniczyć sztab farmaceutyków, które nasz alergik musi w siebie wtłaczać dla pożądanego efektu: czystego nosa, niezałzawionych oczu, braku swędzącej skóry itd. 

Olejki eteryczne mają cudowną zdolność wzmacniania systemu odpornościowego, pomagają ciału rozpoczęcie procesu gojenia się i zdrowienia, a są wśród nich takie, które z powodzeniem walczą z katarem siennym czy astmą. 

W katarze siennym pomogą:

Eukaliptus
Eucalyptus-radiata


Lawenda


Mięta

Menthol Powder Melted L-Menthol 96%



Rozmaryn

 

Tymianek  
orange-thyme

 

Drzewo herbaciane


W astmie przyda się:

Róża

 Pink flower bloom of wild common rose

Olejek kadzidłowy (nasz bursztyn)



Szałwia 

Znalezione obrazy dla zapytania sage


Wzmacnianie systemu odpornościowego

Tymianek: badania wykazały, że olejek tymiankowy może pomóc w rozrzedzeniu  śluzu, działa przeciwzapalnie i stymuluje produkcję białych krwinek, a tym samym wzmacnia naturalną odporność organizmu na alergeny.

Eukaliptus: wykazuje właściwości stymulujące układ immunologiczny. Stosuje się go w w przypadku  infekcji górnych dróg oddechowych, w katarze, kaszlu, zapaleniu zatok, a także  przy bólach reumatycznych. Pobudza mechanizmy odpornościowe ustroju, rozkurcza oskrzela, rozrzedza wydzielinę śluzową i udrażnia zatoki. 

Olejek eteryczny Pure Air BIO Air Naturel | NIDO   Olejek eteryczny Breathe BIO Air Naturel | NIDO 



Metody terapii

Aromaterapię w alergii stosuje się w postaci masażu lub/i inhalacji.  Do terapii wziewnej należy rozcieńczyć jedną kroplę olejku w szklance wrzącej wody, a następnie wdychać pary. Eukaliptusa lub lawendy oleje są powszechnie stosowane w przypadku astmy. Wybierając masaż aromaterapeutyczny, należy dodać 10 kropli olejku z około 30 gramami oleju nośnikowego (oliwy z oliwek na przykład).


Działania niepożądane


Kathi Keville, dyrektor Amerykańskiego Stowarzyszenia Ziołowego (National Association of Holistic Aromatherapy), ostrzega, że wielu astmatyków jest wrażliwych na zapachy, dlatego należy wcześniej wypróbować zapach (tzw. sniff test), czy nie wpływa negatywnie na organizm. Sprawdź też etykiety, by potwierdzić, że olejek jest wysokiej jakości i że nie zawiera syntetycznych substancji zapachowych i innych składników, które mogą powodować reakcje alergiczne.

Dyfuzor dla ułatwienia

Warto też mieć narzędzie do jak najefektywniejszego rozpylenia olejku w powietrzu. Dobrej jakości dyfuzor z pewnością będzie miał dodatkowy wkład w poprawę zdrowia.





poniedziałek, 25 maja 2015

Domowe sposoby na alergię



Nie każdy jest zwolennikiem łykania różnorakiego autoramentu suplementów diety, leków i innych specyfików tworzonych w laboratoriach farmaceutycznych. Oczywiście nie znaczy to, że są one, wszystkie bez wyjątku, do szczętu złe, szkodliwe i mają na celu napychanie kabzy bezwzględnym koncernom. Bez wielu ich wynalazków ludzkość musiałaby się w dalszym ciągu mierzyć z tak niebezpiecznymi chorobami jak np. czarna ospa... Mimo to lubimy mieć wybór i są wśród nas osoby, które wolą sięgnąć po „leki z bożej apteki” i pomagać sobie tak, jak to robiły nasze prababcie, które przecież jakoś musiały sobie radzić...

Oto kilka domowych sposobów na alergię, po które warto sięgnąć jeśli mamy dość farmaceutyków lub przestały działać, albo na przykład wtedy, gdy skończyło nam się w domu wszystko, a w aptece całodobowej wybuchł pożar...

W bardzo dobrej książce wydanej w roku 1982 pt. „Ziołolecznictwo. Poradnik dla lekarzy” znaleźć można dość skomplikowane, ale możliwe do wykonania samodzielnego receptury na najróżniejsze dolegliwości. Mimo że pozycja ta została wydana naprawdę lata temu, wydaje się być kompletnym, rzeczowym, merytorycznym informatorem na temat ziół i ich właściwości, który nie stracił na aktualności. Rozdział poświęcony alergiom jest obszerny, ale wśród chorób alergicznych wymienionych jest kilka bardziej znanych, jak katar sienny, migrena alergiczna czy atopowe zapalenie skóry. Zainteresowanym gorąco polecamy. Niemniej chyba bez dobrze zaopatrzonego sklepu zielarskiego nie obejdzie się. Skąd by tu wytrzasnąć na przykład kłącze tataraku? W każdym razie mieszkanka na katar sienny warto znać, na wszelki wypadek....

Katar sienny
Napar z ziół do płukania nosa i gardła przed snem:

Dziurawiec (Herb. Hyperici)  45,0
Korzeń żywokostu (Rad. Symphyti) – 25,0
Kłącze tataraku (Rhiz. Calami) – 15,0
Kłącze pięciornika (Rhiz. Tormentillae) – 15,0

Dwie łyżeczki mieszanki zalać 2/3 szklanki ciepłej wody, zagotować, odstawić na 10 minut, przecedzić, przed snem opłukać gardło, a następnie za pomocą lejka przeczyścić nos...

Z tatarakiem czy pięciornikiem rzeczywiście mógłby być problem. Ale jest mnóstwo innych naturalnych środków, które wspaniale pomagają w walce z alergią.

Pokrzywa (napar) – zmniejusza stany zapalne
Rumianek – łagodzą łazawienie i swędzenie oczu
Tymianek – rozrezdza wydzielinę
Czarny bez wzmacnia system odpornościowy
Czosnek – ma działanie antyhistaminowe

i inne:

 

Oczywiście poza wspomaganiem wewnętrznym trzeba też przygotować środowisko, w którym przebywamy. Z pewnością nie zaszkodzi odkurzenie, wyczyszczenie powierzchni z kurzu, dokładne mycie warzyw i owoców przed jedzeniem, oczyszczanie powietrza z drobin kurzu.

Co poza tym?

Jedz dużo owoców, warzyw (w tym awokado!!!), imbiru, oliwy z oliwek, unikaj dużych ilości białka, pij dużo wody (około 2 litrów dziennie), stosuj olejki eteryczne (lawendowy, eukaliptusowy, miętowy, z trawą cytrynową), wyrzuć z diety produkty wysokoprzetworzone. A po przyjściu do domu zrób prysznic...

Naprawdę, zmiana diety, więcej higieny, włączenie naparów ziołowych, odrobina aromaterapii mogą zdziałać cuda. Z alergii nie wyleczą, ale mogą działać wspomagająco i profilaktycznie. W końcu czasem trzeba dać organizmowi odpocząć od długotrwałego stosowania specyfików. Ale trzeba też pamiętać, żeby każdą zmianę zawsze konsultować z lekarzem. 

 



środa, 20 maja 2015

Alergeny wziewne – nie tylko wiosną!

Sezon pylenia mamy niemal w pełni, przemysł farmaceutyczny szaleje, drzewa i kwiaty w rozkwicie, oczy łzawią, nosy kichają, skóra swędzi. Aż chce się śpiewać: „Wiosna, ach! To ty!”. Niedobry czas dla uczulonych na pyłki roślin, oj, niedobry. Ale czy tylko rośliną są zmorą alergików? 

Niestety, coraz częściej się zdarzają alergie całoroczne (np. na kurz) i tzw. alergie krzyżowe, w których dolegliwości wywołują „podobne” do siebie alergeny (np. jabłko i pyłki brzóz (sic!)). Taki mamy klimat. Choroby cywilizacyjne dobrały się ludzkości do skóry na jej własne życzenie. I nie wiadomo do końca, czy winne jest coraz gorsze powietrze, żywność i woda, czy też aplikowane na własne życzenie coraz bardziej złożone farmaceutyki, czy też chowanie dzieci pod kloszem (Nie dotykaj kota, bo się pobrudzisz! Nie bierz rączek do buzi, bo zjesz bakterie itp.). W każdym razie alergie są faktem, a nie spiskową teorią dziejów. A jako takie, wymagają szczegółowego poznania, bo im lepiej znasz swojego wroga, tym lepiej się przed nim obronisz, jak mawiał Sun Zi.

 Co ciekawe, alergia na pyłki wcale nie rozwija się od dzieciństwa, a konkretnie od około 7 roku życia, jak kiedyś myślano. Pyłki mogą atakować już dzieci trzyletnie, i... osoby około 50 roku życia. Zatem – Nobody is safe!.

Alergeny wziewne czyhają na nas na zewnątrz (alergie zewnątrzpochodne) oraz we własnych domach/biurach itp (alergeny wewnątrzpochodne). Te zaglądające do nas zza okien to oczywiście pyłki traw, drzew i wszelkiej maści chwastów, a te w domu to pleśń czy alergeny odzwierzęce (nie tylko psy i koty są „groźne).

Ponieważ jest na nie sezon, od pyłków zaczniemy. W Polsce uczulają najczęściej takie małe, niepozorne roślinki: 

kostrzewa łąkowa               tymotka                    wiechlina               
  Znalezione obrazy dla zapytania tymotka łąkowa articles: Poa_pratensis_4.jpg 

To różnego rodzaju trawy, które rosną na łąkach, trawnikach, parkach, pod ławką. Oczywiście jest ich więcej niż te trzy wyżej....

Jeśli chodzi o chwasty, to uczula mocno
babka lancetowata (ta sama, którą się do ran przykłada)


 i bylica

Drzewa mogą uczulać wszystkie, a najbardziej brzoza, leszczyna, jesion, dąb. Można wyliczać. Najlepsze jest to, że trudno wskazać ich cechę charakterystyczną poza tą, że... nie mają kolorowych kwiatków, najczęściej są po prostu zielone. Rozpyla je wiatr, roznoszą zwierzęta, a objawy? Wiadomo, nic przyjemnego.

Jeśli chodzi o pleśń, narażeni jesteśmy na nie oczywiście nie tylko w wilgotnej piwnicy... Są w domach, na pniach drzew, na martwych roślinach. W domach ich przyczyną jest najczęściej zła wentylacja, ale – uwaga – rośliny doniczkowe też... No i suszenie ubrań w domu, nie na strychu czy na dworze, ale na to nie ma rady. Bo gdzie wysuszyć pranie, jeśli mieszka się w bloku? Wśród gatunków pleśni uczulających mamy: Alternarię, Penicyllinum, Aspergilus czy Cladosporium.

Kurz jest paskudnym alergenem, a jeszcze paskudniejsze jest to, z czego  się on składa. Otóż jego głównym elementem są odchody roztoczy kurzu domowego, który sobie lubi pomieszkiwać na  złuszczonym ludzkim naskórku (tym samym, który tak lubią laboranci z serialu CSI Kryminalne zagadnie...). Pozbyć się tego trudno, bo cu usuniesz, już gromadzi się od nowa. Roztocza kurzu domowego lubią mnożyć się w wilgoci, zatem jeśli wolelibyście mieć ich mniej, postarajcie się osuszyć jakoś mieszkanie (np. osuszaczem lub poprawiając system wentylacyjny w domu). 

Nasi domowi ulubieńcy – chomiki, psy i reszta menażerii

Alergeny pochodzenia zwierzęcego były już opisywane, zatem zainteresowanych odsyłam tutaj

W każdym, razie warto pamiętać, że nie tylko psy i koty są nosicielami alergenów, ale niezwykle alergizujące są gryzonie, np. mocz myszy. Podpowiadamy tylko, że wyrzucanie zwierzaka z domu z powodu alergii nie jest, powtarzamy NIE JEST najlepszym pomysłem na świecie. Lepiej wcale nie brać, a jeśli się wzięło, to sobie radzić – z pomocą lekarza alergologia, utrzymywaniem jak najwyższego poziomu higieny i regularnym stosowaniem leków. 

A na koniec, skoro mamy tę wiosnę... Marek Grechuta.










czwartek, 30 kwietnia 2015

Jak korzystać z oczyszczacza?

Oczyszczacz powietrza ma za zadanie (jak sama nazwa wskazuje) oczyścić powietrze z zanieczyszczeń: pyłków, kurzów, bakterii, wirusów, brzydkich zapachów, toksyn i innych. Jednak nie wystarczy go kupić, postawić gdzie bądź, ewentualnie włączyć do gniazdka i już. Powietrze będzie czyste jak kryształ. Prawie tak jest, ale jak to się mówi „prawie” robi wielką różnicę (ach, ta reklamowa nowomowa).

Najprościej: oczyszczacz trzeba wyjąć z pudła, podłączyć do gniazda, włączyć przycisk On i zacznie działać. Ale, żeby DOBRZE i SKUTECZNIE działał, należy postawić go:

  •  w miejscu ze swobodnym przepływem powietrza w pomieszczeniu, dla którego został dobrany (chodzi o wydajność, o czym już było pisane).
  • z dala od łatwopalnych, miękkich materiałów i sprzętów, takich jak zasłony, fotele, kanapy, a także grzejniki, piekarniki, kominki).
  • jak najdalej od miejsc wilgotnych (pralnia, łazienka), a już na pewno nie na zewnątrz domu (bo w sumie po co?)
  • w odległości co najmniej 10 cm od urządzeń elektrycznych w rodzaju komputera czy telewizora

Oczyszczacz może równie dobrze stać na podłodze, jak i wisieć na ścianie, pod warunkiem, że miejsce będzie spełniało ww. warunki. 

Skuteczność oczyszczacza zależy przede wszystkim jednak od wielkości pomieszczenia, w którym będzie pracował. Taka informacja musi być w instrukcji użytkowania, jeśli jej nie ma, zrezygnujmy z zakupu! Czym jest ta wydajność? Do jej określania służy tzw. CADR (clean air delivery rating) który jest wskaźnikiem emisji czystego powietrza i mierzy się go w metrach sześciennych na godzinę. To CADR pokazuje ilość wpompowanego do pomieszczenia czystego powietrza w ciągu godziny i oczyszczacz jest tym skuteczniejszy, im większa jest wartość tego wskaźnika. Ideałem jest sytuacja, w której w ciągu godziny powietrze zostanie przefiltrowane 4 razy…
Tyle teoria. A jak z praktyką?  

Co jeszcze można zrobić, że tę skuteczność sobie zapewnić?

·         Jeśli chcesz włączyć oczyszczacz – zamknij okna i drzwi, bo oczyszczacz zajmie się również tym wpływającym z zewnątrz, a to nie zawsze jest najwyższej jakości…
·         Pamiętaj, że oczyszczacz nie zastępuje wentylacji. Zła wentylacja oznacza permanentne kłopoty z powietrzem i nawet najlepszy oczyszczacz przemysłowy na dłuższą metę ti nie pomoże.
·         Posiadanie oczyszczacza nie oznacza, że możesz wyrzucić miotłę do kosza na śmieci. Oczyszczacz nie znaczy sprzątacz. I lepiej te największe, fizyczne zabrudzenia, przysłowiowe „koty” po kątach się ukrywającej sprzątać samemu. I taniej i lepiej, po co obciążać urządzenie dodatkową pracą, a siebie koniecznością bardzo częstej wymiany filtrów?
·         Nie stawiaj oczyszczacz w korytarzu, chyba że chcesz mieć właśnie w korytarzu czyste powietrze. To, że korytarz jest łącznikiem kilku pomieszczeń, automatycznie nie oznacza, że oczyszczacz zmieni się w ośmiornicę o długich mackach, która skrzętnie zabierze zanieczyszczenia zewsząd. Nie, taki się na pewno nie stanie. Powietrze kieruje się zazwyczaj od okien do najbliższych kratek wentylacyjnych (te rozmieszczone są zawsze w łazience i kuchni). Jeśli postawisz swój oczyszczacz w korytarzu albo przedpokoju spowodujesz tylko, że powietrze oczyści się tylko w tym jednym miejscu.  
Czystość przede wszystkim! 

Ponieważ to praktyczne urządzenie wchłania bardzo wiele brudu, trzeba koniecznie o nie dbać… Brudny oczyszczacz szybko przestanie spełniać swoją funkcję. Filtry się zapchają, silnik się zacznie przegrzewać, zamiast oddawać czyste powietrze, odda jeszcze brudniejsze itp. Dlatego o oczyszczacz trzeba dbać. 

  • Czyść je miękko, lekko wilgotną (odsączoną) ściereczką
  • Nie używaj do czyszczenia żadnych rozpuszczalników czy benzyny, środków żrących czy ściernych, bo je zniszczysz!
  • Wloty i wyloty powietrza wyczyść odkurzaczem.
  • Wymieniaj regularnie filtry! Zawsze według zaleceń na instrukcji, to nieprawda, że w instrukcjach terminy podawane są na wyrost.
  • Nie naprawiaj oczyszczacza na własna rękę, nie warto, no chyba że rzeczywiście się na tym znasz. Znasz się?

Na koniec jeszcze jedno zdanie komforcie własnym…

Dla oczyszczacza wybierz miejsce, w którym nie będzie ci przeszkadzał. Ani jego szum (cichy bo cichy, ale jednak), ani gabaryty. Acha, i jeszcze jedno: oczyszczacze można sobie spokojnie przenosić z miejsca na miejsce. Niektóre maja uchwyty, inne nie, ale nie są tak ciężkie, żeby na wieki wieków były w jednym miejscu. Naprawdę, jeśli masz pomieszczenia o zbliżonej do siebie wielkości i odpowiadające wydajności oczyszczacza, korzystaj z niego gdzie chcesz, zachowując oczywiście podane wyżej warunki bezpieczeństwa. 

I piękny obraz Melanie Weidner pt. "Deep breathe"